Dowcipy

Facet w sklepie kupuje ślimaki, ale widzi, że patrzy
się na niego super kobieta... Zagadnął do niej, od
słowa do słowa i wylądowali u niej w łóżku. Rano gość
się budzi, bierze te nieszczęsne ślimaki i idzie
zestresowany do domu. Staje pod drzwiami i ciągle
nie wie co powiedzieć żonie, gdzie spędził całą noc.
Dzwoni, słyszy że żona już podchodzi do drzwi i w
ostatniej chwili wpada na pomysł. Wysypuje ślimaki
na wycieraczkę, drzwi się otwierają...
"No chłopaki, jesteśmy na miejscu. Wchodzimy, wchodzimy!!!"


Lekarz bada kobietę.
- Potrzeba pani więcej rozrywki. Powinna pani robić coś na co ma pani największą ochotę.
- Niestety - wzdycha kobieta - mam bardzo zazdrosnego męża...


W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:
- Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?


Przychodzi blondynka do banku: chciałabym pożyczyć 100.000 zł na dwa tygodnie.
- Oczywiście nie ma sprawy, ale potrzebny będzie poręczyciel lub zastaw.
- Czy może być nowiutkie porsche?
- Jak nabardziej.
Spisano stosowną umowę, porsche trafiło do bankowego garażu. Po dwóch tygodniach blondynka zwróciła dług i niewielkie odsetki.
Urzędnik bankowy, z niejakim zażenowaniem, zapytał: proszę pani pozwoliliśmy sobie sprawdzić i okaząło się, że ma pani na koncie ok. 500.000 zł. Po co pozyczała pani te sto tysięcy?
- Widzi pan, wyjeżdżałam na dwa tygodnie na Karaiby i potrzebny był mi dobrze strzeżony oraz tani parking dla mojego samochodu.




Aktualności

   
Agencja Artystyczna
 
Ostatnia aktualizacja 30.01.2008
Nasze serwisy : Konferansjerzy | Piosenkarze | Piosenkarki | Zespoły muzyczne | Covery | Kabarety
 
Copyright © 2008 Kabarety .com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone |

Dowcipy - organizacja imprez