Ireneusz Bieleninik

- Imię i nazwisko?

- Irek Bieleninik.

- Zawód?

- Dziennikarz.

- Znany Pan jest z tego, że robi Pan innym kawały. Czy Panu też robią kawały?

- Zdarza się, że próbują. Jestem jednak na tym punkcie bardzo wyczulony.

- Kiedy Pan padł ofiarą dowcipu?

- Ach, to piękna historia... Wydarzyła się w czasie, gdy prowadziłem program "Ukryty mikrofon". Zrobiłem ponad 430 odcinków. Zawsze starałem się wymyślić historię mało prawdopodobną i na dodatek bardzo wesołą. Działało to na zasadzie ukrytej kamery, miałem do koszulki przyklejony niewidoczny mikrofon.

Pewnego dnia lecieliśmy samolotem na wycieczkę zakładową. Miałem świetny humor, byłem cały szczęśliwy. Dawałem temu wyraz, co chwila komentując głośno wydarzenia, które działy się na pokładzie. Personel miał więc ze mną ciepło... Nikt nie reagował jednak na moje zaczepki, jak przystało na zawodowców.

Mieliśmy zacząć podchodzić do lądowania. W pewnej chwili stanął przy mnie z listą pasażerów mężczyzna typu stewardessa. Nachylił się i bardzo poważnym tonem zapytał: "Pan Bieleninik?". Potwierdziłem. Na co on, patrząc mi prosto w oczy, wygłosił kwestię: "Został pan wylosowany wśród pasażerów do lądowania w kokpicie". Ja na to: "Zaraz... Czy to znaczy, że będę mógł iść teraz do kabiny pilotów?". "Tak, oczywiście." Ciągle nie dowierzałem: "Proszę pana, naprawdę, będę mógł tam, razem z pilotami, obserwować lądowanie?". Z całą powagą potwierdził. Strasznie się podnieciłem. Zacząłem zbierać swoje rzeczy. Koledzy zainteresowali się tym, co się dzieje. Widząc to, wstałem i powiedziałem: "Słuchajcie, rzecz nieprawdopodobna! Będę lądował w kabinie pilotów!". Stanąłem między siedzeniami, uniosłem ręce i krzyknąłem: "Jezu, jaki jestem szczęśliwy! Będę lądował w kabinie pilotów!". Odwróciłem się i zacząłem powoli iść w stronę kokpitu... Zrobiłem krok do przodu, ale zauważyłem, że steward nawet się nie poruszył.
Zatrzymałem się, nie rozumiejąc, dlaczego stoi. A facet, z kamienną twarzą, absolutnie bez uśmiechu, patrząc mi prosto w oczy, powiedział: "To jest ukryty mikrofon".

Śmialiśmy się z tego przez kilka miesięcy.

FRAGMENT KSIĄŻKI
Magdalena Jethon
Pani Magdo, pani pierwszej to powiem
Wydawnictwo: Do ISBN: 83-85586-09-1




Galerie zdjęć:

 








 
kabarety
   
 
Ostatnia aktualizacja 30.01.2008
Copyright © 2008 Kabarety Wszystkie prawa zastrzeżone
Nasze serwisy : Konferansjerzy | Piosenkarze | Piosenkarki | Zespoły muzyczne | Covery | Kabarety
 
Copyright © 2008 Kabarety .com.pl Wszystkie prawa zastrzeżone |

Ireneusz Bieleninik - organizacja imprez