reklama

RECENZJE KABARETOWE

49. Kabaretowe wakacje z duchami na koniec letniego sezonu 48. Pierwsza odsłona kabaretowych wakacji z duchami 47. Siła Zielonej Góry 46. Mazurska Noc Kabaretowa w zupełnie nowym stylu 45. Kabaretowy Klub Dwójki znów na wakacjach 44. Kabaretowa Drużyna Narodowa 43. Długo oczekiwane DVD Kabaretu Skeczów Męczących 42. Koniec Świata 2012 41. The Umbilical Brothers nie żyją… 40. Adam M., Juliusz S. i inni w Kabarecie Moralnego Niepokoju 39. Paranienormalni po krakowsku 38. Paranienormalni Show 37. Kabaret Moralnego Niepokoju w programie "Galaktikos" 36. ImproFest 35. Bezczelnie Młodzi Panowie na Cytrynówce 34. N jak Nowy telewizyjny program Neo-Nówki 33. XVI Ryjek – „Nie mordujmy tego Festiwalu!” 32. Osiemnastka Cytrynówki 31. Jak oni śpiewają !!! 30. Kabarety w stylu country 29. Koszalin 2011 - powtórka z rozrywki 28. Kabaretowy Klub Dwójki na wakacjach 27. Nocny KabaretON 26. Płocka Noc… Oscarowa 25. Jebudu – czyli hardcore ze smakiem 24. PAKA 2011 23. Znajdź czas na „Handlarzy czasem”! 22. Kabaretowa Siła Męczących 21. Cytrynówka bez kaca 20. Zawód: Kabareciarz 19. Świąteczny prezent Neo-Nówki i przyjaciół 18. Ile stand-upu w „Stand-upie”? 17. Rybnicka Jesień Kabaretowa – dzień po dniu 16. Kabaretożercy 15. Stand up. Zabij mnie śmiechem 14. Kabaretowe zamknięcie letniego sezonu – Opole 2010 13. Polemika z autorytetem, czyli – nie zgadzam się... 12. Koszalin 2010 - Houston mamy problem 11. XII Mazurska Noc Kabaretowa 10. Zamknięty sezon Kabaretowego Klubu Dwójki 10. PAKA - festiwal, który zachwyca i rozczarowuje 9. Płocka Noc Kabaretowa 8. The Umbilical Brothers w Polsce 7. Debeściak 2010 6. Kabaret Młodych Panów zawodowo 5. Płyta, na którą warto czekać 13 lat 4. Kabaretowy Sylwester 3. Neo-Nówka cenzurowanych wiadomości 2. Recenzja DVD„Mariolka prawdę Ci powie” 1. Teledysk KSM "To nie to"

POWRÓT DO STRONY GŁÓWNEJ

Kabaret Młodych Panów zawodowo

Dyskusje i komentarze


obraz - Kabaret_Mlodych_Panow.jpgOd ostatniej premiery Kabaretu Młodych Panów minęły ponad 2 lata. Kabaret długo, uporczywie, ale z niewątpliwym sukcesem przekonywał nas, że z "Młodymi jak najbardziej". Tak długie granie jednego programu ma swoje dobre i złe strony. Wielu widzów zdążyło znudzić się oglądaniem po raz kolejny serii o mało rozgarniętych policjantach i zwątpić w to, że KMP może stworzyć jeszcze coś równie dobrego. Czas ten jednak pozwolił artystom na fantastyczne ogranie i dopracowanie materiału oraz dojście do niepodważalnej perfekcji w jego prezentowaniu. Dało to również szansę, na odnalezienie przez nich swojego miejsca na kabaretowej scenie i stanie się kabareciarzami z tej najwyższej półki. To w głównej mierze dzięki temu, jak ciężko KMP pracował przez ostatnie lata, tytuł ich najnowszego programu nie jest wygórowany. Kabaret Młodych Panów to prawdziwi "Zawodowcy".

Premiera programu odbyła się 20 stycznia w ich rodzinnym Rybniku. Przez kolejny miesiąc kabaret testował, dopracowywał i modyfikował materiał, aby 22 lutego ponownie zmierzyć się z nim przed rybnicką publicznością podczas "Premiery po raz drugi". Pierwszym zaskoczeniem i nowością jest zmiana czysto techniczna - Młodzi Panowie zrezygnowali z mikrofonów na rzecz dających większą swobodę na scenie mikroportów. Nowość pozornie niewielka i nieznacząca, a jednak wymagająca od artysty zmiany w sposobie pracy na scenie.
Młodzi Panowie postanowili odrobinę odsunąć na bok policjantów, dzięki którym zrobili największą karierę i których pojawienie się na scenie gwarantowało pewny aplauz. Nie oznacza to, że w pełni zrezygnowali ze słynnego motywu Komendanta i Młodego. Kontynuacja ich postaci i przygód jest poprowadzona świadomie i w sposób wyważony. Bardzo często zdarza się, że kabaret osiągając sukces dzięki określonej postaci nadużywa i w bardzo łatwy sposób korzysta z jej popularności, nie poszukując nowych wcieleń i rozwiązań. KMP pokazuje, że potrafi tworzyć świeże historie z udziałem nowych bohaterów, bez potrzeby ratowania się sprawdzonym i pewnym motywem ze starego programu. Policjanci pojawiają się na scenie jedynie dwukrotnie, przy czym tak naprawdę tylko raz widzimy ich ponownie w znanej już sytuacji. Skecz z afroamerykańskim góralem to słuszne wykorzystanie wielu gagów, które powstały przy okazji zeszłorocznej Mazurskiej Nocy Kabaretowej. Drugi skecz natomiast jest zaskoczeniem i sporą odmianą. Upływ czasu okazuje się nieubłagalny także dla kabaretowych bohaterów. Komendant doczekuje się wreszcie upragnionej emerytury, a Młody zostaje na posterunku sam.

Rybniczanie nie zrezygnowali również z motywu śląskiego, który udało im się przemycić na kabaretowe sceny. Niepopularna gwara stała się środkiem do rozbawiania publiczności w całym kraju. Tym razem Ślązacy opowiedzieli swoją wersję znanego Kopciuszka, mieszkającego za siedmioma hałdami. Wciąż jednak zastanawia, co w tej formie śmieszy publiczność. Czy przypadkiem nie sprowadza się to do pewnego rodzaju wyśmiania gwary? I czy "dzistanie w ancugu o krauzach" jest zrozumiałe dla widza z Pomorza lub nawet sąsiedniej Małopolski?

Znakomita większość nowego programu to pomysły, tematy i rozwiązania zupełnie nowe, a co więcej niespotykane dotychczas u Młodych Panów. Stali się oni odważniejsi, zarówno w formie jak i treści. Potrafią w kontrowersyjny sposób poruszyć temat kleru, przedstawić i skrytykować fakt, że stajemy się coraz bardziej interesowni. Pokazany zostaje świat, w którym dzieci odwiedzać będą groby swoich rodziców pod warunkiem, że zostanie tam zamontowane Play Station, a show biznes, snobizm i przepych na pokaz wkradają się nawet w obrzędy pogrzebowe, na których nie może zabraknąć występu Nataszy Urbańskiej.

Pojawił się także skecz z udziałem publiczności, który rozpoczyna się łudząco podobnie do numeru z poprzedniego programu. Tym razem zamiast do sądu przenosimy się do więzienia, w którym wyciągnięta z publiczności żona odwiedza skazanego męża. W tym przypadku Młodzi Panowie wykazali się dużą wiarą w umiejętności i charyzmę publiczności. W skeczu tym bardzo dużo zależy od wylosowanych osób, a przecież tak naprawdę niewielu kabaretowych widzów ma predyspozycje do zabłyśnięcia na scenie. Jest to więc posunięcie dosyć ryzykowne.

W nowym programie widoczny jest rozwój artystów. Na pierwszy plan zauważalnie wysuwa się Robert Korólczyk. Nie jest to jednak zaskoczeniem, gdyż do roli lidera scenicznego pretendował on od zawsze. Utrzymuje więc swoją pozycję, tworząc silnie zarysowane postaci, wciąż zadziwiając aktorskimi umiejętnościami. Z powodzeniem zaczyna mu jednak dorównywać Łukasz Kaczmarczyk. Do tej pory pozostający gdzieś w cieniu, wreszcie pokazuje pazur i fantastyczny warsztat. Skupia uwagę widza m.in. w roli generała, a także zastępcy w szkole rodzenia.

Mateusz Banaszkiewicz to wciąż przede wszystkim pierwszy głos kabaretu, który także potrafi zaskoczyć np. w roli pozornie naiwnego poety szukającego natchnienia w domu publicznym. Problem pozostaje jedynie z Bartoszem Demczukiem, który w nowym programie nie potrafi znaleźć sobie miejsca, lub być może to miejsce nie zostało dla niego stworzone. W żadnym ze skeczy nie gra on głównej roli, nie skupia na sobie uwagi i nie zapada w pamięć.
Ciężko wymagać od kabaretu wchodzącego na sceny z nowym programem stuprocentowego przygotowania i dopracowania. Urokiem świeżych skeczy jest fakt, że są one nowe także dla artystów, którzy dopiero przedstawiając go publiczności uczą się, co śmieszy, co należy zmodyfikować lub usunąć. Pewne jest, że Kabaret Młodych Panów, jak na zawodowców przystało, nie spocznie na laurach i podobnie jak w poprzednich latach pokaże, że potrafi dopracować program do perfekcji i zawojować nim kabaretowe sceny.

Matylda


obraz - 
comment.gif Skomentuj ten artykuł na naszym forum

(Aby dodawać komentarze i uczestniczyć w dyskusji na forum musisz być zarejestrowanym użytkownikiem forum)